do pracy

Wtorek, 15 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
do pracy

rano do pracy: Domek (Wrocław/Kwiska) – Most Milenijny – wałami do Parku Kasprowicza - pl.Kromera - ul.Toruńska - ul.Kwidzyńska

Rano było całkiem ciepło i do tego piękne słońce! Plan na rano był prosty - średnia większa niż 20 km/h. Udało się zrealizować go z nawiązką - wyszło 21,1 km/h!!!

Po drodze mogłem obserwować skutki wypadku - tyle pięknego żubrzyka się zmarnowało...


Wieczorem niestety tak lało (nawet grad był), że o powrocie rowerkiem nie było mowy :-(

Rano do przedszkola z Robertem,

Poniedziałek, 14 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Rano do przedszkola z Robertem, potem do pracy na Kwidzyńską
Po pracy na trening nordic walking do Parku Południowego
No i po treningu do domku na Kwiską

Zamek na Wodzie w Wojnowicach i Miękinia

Niedziela, 13 kwietnia 2008 · Komentarze(1)
Zamek na Wodzie w Wojnowicach i Miękinia

wycieczka z synem - Robertem - lat 6 i pół

samochodem do Zamku w Leśnicy - Las Mokrzański – ul.Ostrężynowa - Krzęcin - Brzezina - Wojnowice – Łąkoszyce - Klęka - Miękinia PKP - pociągiem po samochód do Leśnicy i do Domku

Samochodem dojechaliśmy do zamku w Leśnicy, a potem już niebieskim szlakiem rowerowym (zielony pieszy) przez Las Mokrzański:


W Brzezinie trafiliśmy na pojedynek piłkarski lokalnego Muflona z przyjezdnym Skład-budem - emocjonujący niczym Liga Mistrzów! Tak przynajmniej można było wywnioskować z reakcji kibiców. Szkoda tylko, że po kilka razy na minutę padały przekleństwa... i to nie tylko z "trybun", ale również z boiska...


Później dojechaliśmy do "Pałacu na wodzie" w Wojnowicach:


Wracając nie pojechaliśmy jak zawsze na dworzec PKP w Mrozowie tylko czerwonym szlakiem do Miękini. Niestety szlak po ~1,5 km okazał się nieprzejezdny i z wielkim trudem dotarliśmy jadąc podmokłą polną drogą do asfaltu w wiosce Klęka.

Zaś w samej Miękini o wiele ładniej prezentuje się urząd gminy niż stary pałac:

Środa, 9 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria koło domu

do Jarnołtowa

Wtorek, 8 kwietnia 2008 · Komentarze(7)
Kategoria koło domu
do Jarnołtowa

Domek (Wrocław/Kwiska) - ul.Bystrzycka - Las Kuźnicki - ul.Szczecińska - ul.Rumiankowa - ul.Osiniecka - Jerzmanowo - Jarnołtów - ul.Gromadzka - powrót do domku przez Ratyń, Jerzmanowo i Żerniki

Widok z mostu Jarnołtowskiego:


A na pastwisku pasły się koniki:


Nawet nie wiedziałem, że płyną tutaj takie malownicze strumyczki:


Tego się nie spodziewałem - spotkałem KOZĘ!!!


A wracając do domku miałem jeszcze okazję cyknąć kilka ładnych zachodów słońca:

do Lasu Lesickiego

Niedziela, 6 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria koło domu
do Lasu Lesickiego

Domek (Wrocław/Kwiska) - Most Milenijny - wałami do Śluzy Rędzin - Las Lesicki - zerwany most na Widawie - powrót do domku przez Lasy Lesicki, Rędziński i Most Milenijny

Przejeżdżając koło Śluzy Rędzin można już spotkać wspaniałe strumyczki zbierające wodę z pól irygacyjnych. Kolor wody często jest inny - dzisiaj był popielaty (no taki szarawy):


Dojechałem do oczka wodnego w Lesicy (ładne miejsce na odpoczynek w lesie):


Po drodze do byłego mostu na Widawie przejeżdżałem przez bardzo most na Trzcianie (rzeczka płynąca przez pola irygacyjne):


Gdy wracałem nawet słoneczko wyszło zza chmur:

Park Tysiąclecia i Las Kuźnicki

Sobota, 5 kwietnia 2008 · Komentarze(1)
Park Tysiąclecia i Las Kuźnicki

wycieczka z synem - Robertem - lat 6 i pół

Był ładny dzień, chociaż trochę zimny. Najpierw pojeździliśmy po Parku Tysiąclecia. Później przez ul.Szczecińską i mostek na Ślęzy dojechaliśmy do Lasu Kuźnickiego. Na koniec jeszcze Robert pojeździł w Skate Parku na Bajana

do pracy i z pracy przez Bartoszowice i Opatowice

Piątek, 4 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
do pracy i z pracy przez Bartoszowice i Opatowice

1. rano do pracy: Domek (Wrocław/Kwiska) – Most Milenijny – wałami do Parku Kasprowicza - pl.Kromera - ul.Toruńska - ul.Kwidzyńska

2. wieczorem wałami do mostu Bartoszowickiego – Wyspa Opatowiecka – Opatowice – ul.Na Grobli – bulwar X.Dunikowskiego – do domku przez Długa i Popowicką

Rano było trochę zimno, ale za to piękne słońce! Jechało mi się znakomicie, a najlepsze było to, że średnia prędkość wyszła mi 20,3 km/h. To pierwszy raz gdy na trasie 11km udało mi się przekroczyć średnią 20 km/h!!!

Wieczorem też na początku jechało mi się dobrze, ale później zrobiło mi się zimno i jakoś drugą część trasy pokonywałem kompletnie bez entuzjazmu...

Tak czy inaczej kilka zdjęć po drodze zrobiłem.

Poniżej Jaz Bartoszowicki:


I zabytkowe budynki MPWK:

do Lasu Kuźnickiego

Czwartek, 3 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria koło domu
do Lasu Kuźnickiego

Nie miałem dzisiaj za wiele czasu na rower, jednak na godzinkę udało mi się wyjść. Pokręciłem się trochę po lesie Kuźnickim, w tą i z powrotem - i tak z 5 razy ;-)

Trochę tylko szkoda, że siąpił deszcz, bo w mokrych spodniach słabo się jeździ...

Tak czy inaczej słonko całkiem ładnie zachodziło: