wałami do Janówka - znalazłem Bociana

Środa, 2 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria koło domu
wałami do Janówka - znalazłem Bociana

Domek (Wrocław/Kwiska) - Park Zachodni - Pilczycka - Warmińska - Rędzińska - wałami koło wysypiska na Koziej, przez Nową Karczmę do Janówka - powrót Groblą Pilczycko-Pracką - Stabłowice Stare - uprawy leśne - Królewiecka - Pilczycka - Domek

Rano trochę padało, w ciągu dnia wiało, ale pod wieczór nieoczekiwanie wyszło słońce. I tak miałem trochę pokręcić, ale takiej pięknej pogody się nie spodziewałem. Było 12 stopni i jechało się naprawdę przyjemnie. Jedynie wiatr momentami był silny...

Widok na Śluzę Rędzińską, wybrzeże od strony Rędzina i samą Odrę:


W Janówku znalazłem bocianie gniazdo z lokatorem:


A to widok na Pracze Odrzańskiej z wałów wzdłuż Bystrzycy:

do pracy i z pracy na poszukiwanie starych pałaców

Wtorek, 1 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
do pracy i z pracy na poszukiwanie starych pałaców

1a. rano z synem do przedszkola: Domek (Wrocław/Kwiska) - ul.Legnicka - ul.Zachodnia - ul.Dubois - Wyspa Słodowa - ul.Piwna

1b. dalej już sam do pracy: ul.Piwna - ul.Grunwaldzka - al.Kochanowskiego - ul.Kwidzyńska

2. wieczorem do domu, jeszcze baaardziej naokoło niż wczoraj: ul.Kwidzyńska - al.Brucknera - Park Sołtysowicki - Kłokoczyce - Pawłowice - ul.Okulickiego - Domaszczyn - Szczodre - Łosice - Dąbrowica - Dobroszów Oleśnicki - Szczodre - Byków - Długołęka PKP - pociągiem do domku

Kolejny piękny dzień! Rano nawet Robert stwierdził, że ma ochotę pojechać rowerem do przedszkola. No to pojechaliśmy!

A po pracy za miasto - tak jakoś się złożyło - że w odwrotnym kierunku od domu. W każdym razie fajnie się jechało, tylko na koniec pomyliłem drogi i ze Szczodrego i zamiast do Długołęki dojechałem do Bykowa. No cóż, doświadczyłem tej wątpliwej przyjemności jazdy po dwupasmówce w nocy. W sumie nie było tak źle, droga równa, taki fajny pasek szerokości około 25 cm po prawej o linii oznaczającej pobocze (taka z grudkami), tylko te samochody... jak TIRy mnie mijały to miałem wrażenie, że mnie zdmuchnie...

Kilka zdjęć pałacyku w Pawłowicach (tym razem już aparatem a nie komórką):


Zameczek w Domaszczynie:


Zamek w Szczodrem:



Bardzo zniszczony dwór w Łosicach:


I niestety równie zniszczony pałac w Dobroszowie Oleśnickim:

do pracy i z pracy przez Wilczyn i Pawłowice

Poniedziałek, 31 marca 2008 · Komentarze(0)
do pracy i z pracy przez Wilczyn i Pawłowice

1. rano do pracy: Domek (Wrocław/Kwiska) - ul.Legnicka - ul.Zachodnia - ul.Dubois - ul.Jedności Narodowej - wałami do ul.Kochanowskiego - ul.Kwidzyńska

2. wieczorem do domu, baaardzo naokoło: ul.Kwidzyńska - ul.Kowalska - Wilczyce - Kiełczów - Mirków - ul.Odolanowska - Pawłowice - Sołtysowice - Karłowice - ul.Osobowicka - Most Milenijny - Domek

To był wspaniały dzień! Udało mi się pojechać rowerkiem do pracy i co najważniejsze wrócić! Troszkę na około wyszła ta droga powrotna, bo zamiast 12 km zrobiło się jakieś 35 ;-)

Najważniejsza obserwacja: Znacząco rośnie mi średnia prędkość. To nie tylko zasługa większej ilości asfaltu, ale przede wszystkim ilości treningów! Poza podjazdami praktycznie cały czas jeżdżę już na dużej tarczy z przodu.

Kilka zdjęć pałacyku w Pawłowicach:

Zamek na Wodzie w Wojnowicach przez Las Mokrzański

Niedziela, 30 marca 2008 · Komentarze(5)
Zamek na Wodzie w Wojnowicach przez Las Mokrzański

wycieczka z synem - Robertem - lat 6 i pół

Domek (Wrocław/Kwiska) - Park Zachodni - ul.Królewiecka - ul.Główna - ul.Marszowicka - ul.Polkowicka - Las Mokrzański – ul.Ostrężynowa - Krzęcin - Brzezina - Wojnowice - Mrozów PKP - pociągiem do Domku

Wiewiórki z parku:


Młyn i dworek w Marszowicach oraz wieża ciśnień z Leśnicy:


Zamek "na wodzie" w Wojnowicach:

z Robertem do skate-parku

Sobota, 29 marca 2008 · Komentarze(0)
z Robertem do skate-parku

Tak naprawdę pojechaliśmy w piątek 28, jak wróciłem z doliny Baryczy, ale nie mogę dodać 2 wpisów na ten sam dzień

z Krośnic przez Milicz do Żmigrodu

Piątek, 28 marca 2008 · Komentarze(1)
z Krośnic przez Milicz do Żmigrodu

Krośnice PKP - Czatkowice - Grabownica - Ruda Milicka - Milicz - Sułów - Łąki - Ruda Sułowska - Niezgoda (prawie) - Rezerwat Olszyny Niezgodzkie - Ruda Żmigrodzka (prawie) - Szwedzka Droga - Winne Góry - Szarzyna - Żmigrodek - Żmigród PKP

Na dzisiaj meteo.icm zapowiadało piękna pogodę - 13 stopni i słonko. Żal byłoby zmarnować taką okazję! Szybki urlopik i na rower. Co prawda trochę obawiałem się stanu leśnych dróg (wczoraj padał śnieg), ale jak się okazało nie było tak źle.

Najpierw dojechałem pociągiem do Krośnic (niestety aż 1:40). Stamtąd już od razu w las i między stawy. Droga nie była zbyt mokra, koleiny też w normie, trasy pięknie oznakowane.


Dojechałem do drewnianego jazu w Grabownicy. Nie robił aż takiego wrażenia jak Jaz Niezgoda, który widziałem 2 tygodnie temu, ale i tak ładny.


Raptem 200 metrów dalej zauważyłem coś wspaniałego - wieżę widokowa. Chwała temu kto zdecydował aby ją zbudować. Oby więcej takich!


Widoki z wieży były wspaniałe.


Potem przez Rudę Milicką dojechałem do Milicza. W planach miałem oglądniecie kościoła łaski (o konstrukcji szachulcowej):


...ruin zamku książąt oleśnickich:


...oraz pałacu Maltzanów (obecnie zespół szkół przyrodniczych):


...i parku dookoła niego:


Potem ruszyłem przez las w kierunku Rudy Sułowskiej. Droga dość szybko zrobiła się bardzo piaszczysta, i co gorsza - piasek ten był mokry!!! Okazało się to bardzo ciężkie do jazdy. Miejscami z trudem mogłem jechać więcej jak 10 km/h!!! W końcu po przejechaniu tak ~10 km dotarłem do Jazu Sułów na Baryczy:


W pierwotnych planach miałem jechać asfaltem aż do Niezgody, jednak uwielbienie dla leśnych dróg zwyciężyło i pojechałem naokoło przez stawy Rudy Sułowskiej:


Później już asfalt i przed samą Niezgodą w lewo w las na tzw. Żółtą Drogę. Prowadzi ona przez środek Olszynek Niezgodzkich. Widoki - zaiste - były wspaniałe:


Na Żółtej Drodze śladów po bobrach nie spotkałem, ale zaraz po wyjechaniu na asfalt znalazłem ich całkiem sporo - i to świeżutkie:


Do pociągu że Żmigródu pozostała mi raptem godzinka więc szybko pomknąłem na niego przez Winne Górki, Szarzynę i Żmigródek.

Naprawdę POLECAM wszystkim wycieczki rowerowe w Dolinie Baryczy. Byłem już 2-gi raz i na pewno szybko wrócę. Może miesięczny na PKP sobie sprawię ;-)

do ujścia Widawy przez Rędzin i Lesicę

Sobota, 22 marca 2008 · Komentarze(3)
do ujścia Widawy przez Rędzin i Lesicę

Domek (Wrocław/Kwiska) - Most Milenijny - Las Rędziński - Las Lesicki - Ujście Widawy - Lesica - Las Lesicki - Las Rędziński - Wędkarzy - Las Osobiwicki - Most Milenijny - Domek

Biorąc pod uwagę, że 2 dni temu było 10 cm śniegu to pogoda dzisiaj była wręcz perfekcyjna na rower. Co prawda nie zbyt ciepło (~7 stopni) i niewiele słonka, ale nie ma co narzekać.

Najpierw przejechałem przez Most Milenijny, a dalej wałami obok śluzy Rędzińskiej:


Potem dojechałem na skraj Lasu Rędzińskiego do miejsca gdzie chyba kiedyś kursował prom. Świadczy o tym nadanie numeru 320 ulicy Żużlowców i ulicy Rędzińskiej znajdującej się już po drugiej stronie Odry:


Przez Las Lesicki dojechałem do Lesicy. Nazwanie tych kilku domów dzielnicą to lekka przesada. Szczególnie, że zamieszkały jest chyba tylko jeden:


Po drodze przejeżdżałem przez bardzo ładny most na Trzcianie (rzeczka płynąca przez pola irygacyjne):


I prawie u celu, chociaż najpierw dojechałem do ujścia Bystrzycy (po drugiej stronie):


A później już do do ujścia Widawy:


A tutaj kiedyś był most na Widawie w kierunku na Paniowice:


Niszczycielska siła wody! To podmyty brzeg Widawy:


Później zapuściłem się w las i powiem szczerze, że po 30 minutach jazdy po nieutwardzonych drogach miałem już dość! Dojechałem do wału (ledwo widoczna ścieżka) i nim dotarłem do przepompowni Rędzin:

Kozanów i Popowice

Czwartek, 20 marca 2008 · Komentarze(1)
Kategoria koło domu
Kozanów i Popowice

Domek (Wrocław/Kwiska) - ul.Wejherowska - wybrzeżem do Kozanowa - ul.Kozanowska - Park Zachodni - Polanka Popowicka - i ul.Popowicką do Domku

Dzisiaj rano był śnieg!!! Prawie 10cm na samochodach!!! To chyba 3-ci raz tej zimy jak musiałem odśnieżać samochód ;-)

W każdym razie pod wieczór wybrałem się na rowerek. Było zimno, ale słonecznie.

Najpierw pojechałem wzdłuż ul.Wejherowskiej przez wały i wybrzeżem do Kozanowa gdzie znalazłem jeszcze śnieg!!! (rano było go nawet z 10cm, ale teraz niewiele zostało)


Trochę błotko było... ale fajnie!


Później dojechałem przez Polankę Popowicką nad Odrę, tak aby mieć widok na oba mosty - stary kolejowy:


i nowy Milenijny:

Zamek na Wodzie w Wojnowicach przez Brzezinki

Sobota, 15 marca 2008 · Komentarze(5)
Zamek na Wodzie w Wojnowicach przez Brzezinki

Domek (Wrocław/Kwiska) - Park Zachodni - ul.Królewiecka - ul.Główna - ul.Wilkszyńska - Wilkszyn - Pisarzowice - Brzezinka Średzka - Brzezina - Wojnowice - Mrozów PKP - pociągiem do Domku

Jako że dzień był słoneczny (nie za ciepły, ale jednak) wybraliśmy się w 2-kę (tata i syn) na rowerki. Tym razem mieliśmy zamiar dojechać do zamku na wodzie w Wojnowicach.

Najpierw pojechaliśmy przez Park Zachodni gdzie spotkaliśmy wiewióreczkę:


Potem wjechaliśmy na bunkier, z którego Robert bardzo lubi zjeżdzać skacząc z małych skoczni:


Po drodze okazało się, że wiosna już przyszła :-)


I dojechaliśmy na miejsce pierwszego postoju - stawik po lewej od ul.Królewieckiej:


Niestety okazało się, że mały zawodnik miał już dość... To niby tylko 7km, ale przez ostatnie 2 dni miał spore problemy żołądkowe i wysoką gorączkę, które go mocno osłabiły. Na szczęście przyjechała Mama i samochodem wrócili do domu. Ja zaś kontynuowałem dalszą wycieczkę w kierunku Wojnowic w pojedynkę...

Po drodze minąłem stary młyn przy moście Marszowickim:


Aby nie było za szybko pojechałem przez Wilkszyn do Brzezinki Średzkiej, gdzie odnalazłem bardzo zaniedbany pałacyk:


Później był strasznie dłuuugi podjazd do Brzeziny i przez las już do Wojnowic.
Zamek "na wodzie" jak zwykle wyglądał pięknie:


W drodze powrotnej przyjrzałem się jeszcze zaniedbanemu pałacowi w Mrozowie:


Oczywiście nie byłbym sobą jakbym nie zrobił kilku zdjęć zachodzącemu słoneczku ;-)